Alopekis (gr. Αλωπεκίς) to mały grecki pies wiejski o lisiej głowie, stojących uszach i ogonie w kształcie sierpa. Jego nazwa dosłownie znaczy „podobny do lisa”, i to właśnie wokół tej nazwy narosło chyba najwięcej nieporozumień w całej literaturze kynologicznej. Alopekis nie ma uznania żadnej organizacji kynologicznej — ani Klubu Kynologicznego Grecji (ΚΟΕ), ani FCI — i nie jest to drobna formalność, lecz najważniejszy fakt, z którego wynika cała reszta: jak szuka się szczeniaka, dlaczego rasę tak trudno policzyć i dlaczego o jej zdrowiu wciąż nie ma ani jednego dużego badania. Poniżej oddzielamy to, co da się pokazać dokumentem, od tego, co jest grecką tradycją hodowlaną. Więcej znajdziesz na Tvaryny.
Status rasy: co jest uznane, a co nie
Klub Kynologiczny Grecji prowadzi listę ras greckich. Znajduje się na niej siedem pozycji: hellinikos ichnilatis (gończy grecki), grecki pies pasterski, kokoni, kreteński ogar, grecki biały pies pasterski, molos z Epiru i chart rodyjski. Alopekisa na tej liście nie ma. Grecka literatura rasowa mówi to wprost: rasa nie jest jak dotąd uznana przez żadną organizację kynologiczną, ani na poziomie krajowym, ani międzynarodowym.
Najbliższym krewnym pod względem losu jest kokoni. To właśnie jego ΚΟΕ uznał w 2004 roku jako pierwszego spośród małych psów greckich i od tego czasu na kokoni można uzyskać oficjalny dokument pochodzenia. Dla alopekisa taka procedura jeszcze nie istnieje. Różnica między obiema rasami nie leży w jakości psów, lecz w tym, że jedna grupa pasjonatów doprowadziła procedurę do końca, a druga jeszcze nie.
Sama procedura tłumaczy, dlaczego trwa to tak długo. Od 1991 roku ΚΟΕ pozwala wpisywać do rejestru psy bez papierów, ale o właściwym fenotypie: taki pies otrzymuje adnotację BEA1 po ocenie sędziego morfologa. Jego potomstwo przechodzi następnie BEA2 i BEA3 pod kontrolą klubu, a dopiero gdy uzbiera się pięć lub więcej pokoleń zarejestrowanych zwierząt, linia przechodzi do pełnego rejestru (BEK). Innymi słowy, uznanie rasy nie jest głosowaniem ani decyzją jednej osoby, lecz wieloletnim łańcuchem ocen i kryć, który ktoś musi prowadzić i dokumentować. Dla rasy, której nosiciele są rozsiani po wsiach i gospodarstwach, to najtrudniejsza część.
Praktyczny wniosek dla kupującego jest prosty i nieprzyjemny: dokument poświadczający, że alopekis jest alopekisem, nie istnieje. Każde ogłoszenie z „rodowodem alopekisa” warto więc czytać bardzo uważnie — oficjalny rejestr takich papierów nie wydaje. Jedyne, na czym można się oprzeć, to reputacja konkretnych greckich pasjonatów i ocena fenotypu według tekstu wzorca.
Antyczne słowo i dzisiejszy pies: co naprawdę mówią teksty
O alopekisie zwykło się pisać, że opisywali go Ksenofont, Arystoteles i Arystofanes. To twierdzenie warto rozłożyć na części, bo każda część zachowuje się inaczej — i właśnie tutaj kryje się główna pułapka literatury rasowej.
Ksenofont to prawdziwy cytat. W traktacie Kynegetyk (III, 1) pisze, że psy myśliwskie są dwóch rodzajów: kastorskie i ἀλωπεκίδες, „lisie”. I od razu wyjaśnia nazwę: drugi rodzaj miałby pochodzić od psa i lisicy, których natury zmieszały się z upływem wieków. Słowo w antycznym tekście istnieje, stoi w kontekście najzupełniej kynologicznym i można je przeczytać w każdym wydaniu Ksenofonta.
Ale opisany jest tam inny pies. Akademicki słownik greki starożytnej (Liddell–Scott–Jones) podaje dla ἀλωπεκίς trzy znaczenia: mieszaniec lisa i psa (synonim κυναλώπηξ) — a jedyne odesłanie to właśnie Ksenofont, Kynegetyk 3.1; czapka z lisiego futra — Ksenofont, Anabaza 7.4.4; oraz odmiana winorośli tak nazwana od barwy, u Pliniusza Starszego. Hiszpański słownik greki starożytnej (DGE) dodaje do pierwszego znaczenia istotny szczegół: ἀλωπεκίς to odmiana psa lakońskiego. A pies lakoński w starożytności to gończy do polowania na zająca — ten sam, którego Ksenofont w tym samym traktacie uczy puszczać po tropie — a nie mały podwórzowy stróż o wysokości 25 cm w kłębie.
Arystoteles mówi o psach lakońskich, a nie o alopekisie. W Zoologii wśród przykładów krzyżowania różnych gatunków podaje, że w Cyrenajce wilki parzą się z psami i dają potomstwo, a psy lakońskie pochodzą od psa i lisicy. Słowa ἀλωπεκίς w tym miejscu nie ma: jest ta sama legenda o lisiej krwi, przypisana lakońskiemu gończemu.
Arystofanes z kolei używa tego słowa jako obelgi. Słownik notuje u niego κυναλώπηξ („psolis”) dwukrotnie i za każdym razem jako przezwisko człowieka: w Lizystracie stręczyciela, w Rycerzach polityka Kleona. Później Lukian tym samym słowem uderzy w filozofów cyników. W komedii „psolis” oznacza więc kogoś chytrego i bezwstydnego, a nie rasę psa. Czytać ten wers jako wzmiankę o alopekisie to tyle, co wziąć dzisiejsze „ale lis!” za notkę kynologiczną.
I osobno o samej legendzie. Skrzyżowanie psa z lisem jest biologicznie niemożliwe: mają różne zestawy chromosomów i taki związek nie daje zdolnego do życia potomstwa. Autorzy antyczni wierzyli w to szczerze i nazwą tłumaczyli zewnętrzne podobieństwo; my mamy czytać ich słowa jako świadectwo wyobrażeń Greków, a nie genealogii psa.
Co z tego zostaje? Zostaje rzecz mocna i uczciwa: słowo ἀλωπεκίς jest naprawdę dawne, naprawdę oznaczało psa, a Grecy naprawdę widzieli lisa w małym rudawym psie. Ale utożsamienie antycznego ἀλωπεκίς ze współczesną rasą to grecka tradycja hodowlana, a nie ustalony fakt. Dokładnie tak to podajemy.
Co dają znaleziska archeologiczne
Świadectw materialnych jest mniej niż tekstowych, za to są konkretne. Grecka literatura rasowa opiera się na trzech rzeczach.
- Ryty pithos z Tesalii, około 3000 r. p.n.e. Na dużym naczyniu wydrapano sylwetkę psa; zabytek przechowywany jest w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Atenach i uchodzi za najstarsze przedstawienie psa na ziemiach greckich.
- Podobne znalezisko z Askitario koło Rafiny, datowane na wczesną epokę brązu — 2500–2100 r. p.n.e.
- Kości psów w dolnych warstwach neolitycznych osad Sitagroi i Sesklo. Opisuje się je jako bliskie środkowoeuropejskim znaleziskom „psa torfowego” (Canis familiaris palustris), małego psa domowego osad nawodnych.
Dalej zaczyna się interpretacja. Z tego, że na ziemiach greckich w neolicie żyły małe psy domowe, nie wynika automatycznie, że dzisiejszy alopekis jest ich bezpośrednim potomkiem: między sylwetką na dzbanie a żywym psem we wsi pod Serrami leży kilka tysiącleci, w których populacje mieszały się, znikały i przychodziły na nowo. Znamienne, że sama grecka literatura rasowa, wyliczywszy te znaleziska, przedstawia porównanie DNA kości neolitycznych z psami współczesnymi jako zadanie, które dopiero trzeba wykonać. Ciągłość „od neolitu po dziś” jest więc hipotezą, którą w rasie uważa się za prawdopodobną i chce sprawdzić, a nie wynikiem sprawdzenia.
Jeszcze jeden szczegół warto mieć w pamięci: wszystkie małe psy świata — od ratlerka praskiego po alopekisa — noszą wspólny genetyczny ślad zmniejszenia rozmiaru. Praca opublikowana w Science w 2007 roku pokazała, że jeden haplotyp genu IGF1 występuje praktycznie u wszystkich ras małych i niemal nie występuje u olbrzymich. To tłumaczy, dlaczego „miniaturyzacja” w różnych zakątkach świata przebiegała podobnie. Jest to jednak wniosek o małych psach w ogóle; alopekisa w tamtym badaniu nie typowano i nie będziemy przypisywać rasie wyniku, który jej nie wymienia.
Za to jego rola w greckiej wsi jest dobrze udokumentowana i bez archeologii. Alopekisy tępiły szczury i myszy, chroniły drób przed lisami i kunami, pracowały razem z dużymi psami pasterskimi, a w niektórych okolicach — zwłaszcza w nomie Serres — towarzyszyły stadom bawołów i bydła. To rzadka specjalizacja: psy przy bydle bierze się zwykle duże, budowy molosowatej. W odróżnieniu od wąskiego specjalisty, jakim jest gończy grecki, alopekis pozostał uniwersalistą, który robi wszystkiego po trochu.
Hodowla i dlaczego rasa jest tak rzadka
Alopekis i kokoni: jak ich nie pomylić
Oba małe greckie psy są nieustannie mieszane — zwłaszcza gdy chodzi o osobnika długowłosego. Tymczasem różnica jest wyraźna i widoczna nawet na zdjęciu.
- Uszy. Najpewniejsza cecha. U alopekisa uszy są duże i stojące. U kokoni — umiarkowane, osadzone wysoko, ale wiszące.
- Ogon. U alopekisa długi sierp o eleganckim łuku, noszony dość wysoko, ale nieułożony na grzbiecie. U kokoni ogon jest mocno owłosiony, tworzy pióropusz i jest noszony wysoko półkolem nad grzbietem, z włosem opadającym na bok.
- Sierść. U alopekisa włos okrywowy jest równomierny na korpusie i nie dłuższy niż 5 cm. U kokoni jest krótki na kufie i przednich nogach, wyraźnie dłuższy na korpusie i szyi, a najdłuższy na ogonie i zadzie.
- Wzrost. Kokoni według wzorca jest mniejszy — 23–28 cm; alopekis dochodzi do 30 cm z tolerancją.
- Dokumenty. Najbardziej praktyczna różnica: kokoni jest uznany przez ΚΟΕ od 2004 roku i można na niego uzyskać oficjalny dokument pochodzenia. Na alopekisa — jak dotąd nie.
Właśnie z powodu tego ostatniego punktu warto być szczególnie uważnym przy ogłoszeniach. Bardzo długowłosego osobnika, sprzedawanego jako „rzadki długowłosy alopekis”, greccy specjaliści radzą rozpatrywać przede wszystkim w grupie kokoni — albo jako mieszańca.
Ciekawostki o alopekisach
- Nazwa pochodzi od starogreckiego ἀλώπηξ — „lis”. Druga antyczna nazwa tego samego typu psa to κυναλώπηξ, „psolis”.
- U Arystofanesa „psolis” to nie rasa, lecz obelga: tak nazwano Kleona w Rycerzach, a w Lizystracie — stręczyciela.
- To samo greckie słowo ἀλωπεκίς oznaczało jeszcze czapkę z lisiego futra (Ksenofont wspomina taką w Anabazie), a nawet odmianę winorośli, nazwaną tak od barwy.
- Autorzy antyczni szczerze sądzili, że takie psy pochodzą od lisa. Biologicznie to niemożliwe: pies i lis mają różne zestawy chromosomów.
- Miejscowe nazwy rasy w Grecji są opisowe i ciepłe: alepudica („liska”), venetaki na Krecie, zacharoskilo na Skiathos, bobis i bubudi w okolicach Serres.
- Alopekis to jedna z niewielu małych ras europejskich używanych przy bydle; w nomie Serres psy tego typu opisywano obok stad bawołów.
- Wzorzec rasy wyklucza z hodowli psy lękliwe i agresywne — wymóg wobec psychiki stoi tu na równi z wymogami wobec anatomii.
- Przez długi czas nie wyodrębniano tych psów jako rasy, uważając je za zwykłe kundle — i to omal nie doprowadziło do ich zniknięcia przez wymieszanie.
