| Wzrost | 29–36 cm |
| Waga | 3–5 kg |
| Długość życia | 12–15 lat |
| Grupa FCI | nieuznana przez FCI (balearski szczurołap) |
| Pochodzenie | Hiszpania (Majorka) |
Dokładne oceny
- Ogólnie mocna, wytrzymała rasa
- Zwichnięcie rzepki
- Choroby zębów (mała jama)
- Urazy przez skoczność i odwagę
- Wrażliwość na zimno (krótkowłose)
Małe porcje dobrej karmy dla małych aktywnych ras, kontrola wagi. Pielęgnacja zębów; zimą chronić przed zimnem ze względu na krótką okrywę.
Perro Ratero Mallorquín, na własnej wyspie znany po prostu jako ca rater mallorquí, to pies, którego łatwo wziąć za kanapowca — i trudno o większą pomyłkę. Cztery kilogramy, uszy postawione jak dwa maszty, okrągłe bursztynowe oko i temperament robotnika, który przez pokolenia sam decydował, kiedy wejść pod podłogę spichlerza. To najmniejszy możliwy format psa użytkowego, wymierzony co do centymetra na szczelinę w kamiennym murze. Więcej informacji znajdziesz na Tvaryny.
Ten tekst robi porządek: kim ten pies jest naprawdę, co znaczy jego status dokumentowy, co ma mu do powiedzenia polskie prawo i — pytanie, które w polskich opracowaniach nie pada nigdy — dlaczego my sami nigdy nie wyhodowaliśmy własnego szczurołapa.
Trzy nazwy, jedna rasa — i pomyłka, którą robią prawie wszyscy
To jeden pies, nie trzy. Na Majorce mówi się po katalońsku ca rater mallorquí, po hiszpańsku perro ratero mallorquín, w starszych tekstach ratoner de Mallorca. Sama nazwa mówi wszystko o przeznaczeniu: ca to pies, rater pochodzi od rata, czyli szczur. Nazwa nie opisuje wyglądu ani charakteru — opisuje zawód.
Pomyłka, która wraca w niemal każdym niestarannym opisie, dotyczy kuzyna z kontynentu: majorkańczyka regularnie miesza się z szczurołapem walenckim (Gos Rater Valencià). To osobna rasa, z własnym wzorcem i własną historią uznania. Spokrewnienie istnieje i potwierdziły je badania, ale „spokrewniony” i „ten sam” to dwie różne rzeczy — majorkańczyk jest wyraźnie mniejszy i lżejszy.
Historia pochodzenia rasy
Przyjmuje się, że przodkowie tych psów przybyli na Baleary z katalońskimi osadnikami, a potem przez stulecia wykonywali pracę, której nikt nie zapisywał: czyścili z gryzoni obejścia, stajnie i magazyny zboża.
Trzeba od razu powiedzieć rzecz, którą popularne opisy przemilczają: udokumentowanej historii tej rasy głębiej niż połowa XIX wieku po prostu nie ma. Wszystko o fenickich kupcach czy rzymskich statkach jest hipotezą — wyspiarskiego psa użytkowego nie miał kto ani po co opisywać.
Pewne jest to, co widać w krajobrazie. Majorkańska possessió, duże kamienne gospodarstwo, magazynuje zboże, oliwę i paszę. Gdzie zboże, tam gryzoń — a tam trzeba czegoś mniejszego i odważniejszego od kota, zdolnego pracować bez nadzoru. Rasa jest odpowiedzią na problem gospodarczy, nie na modę.
Status uznania: dlaczego nie znajdziesz tej rasy w nomenklaturze FCI
To najczęściej mylony punkt opowieści: działają tu dwa niezależne systemy, a nieporozumienia biorą się z mieszania ich ze sobą.
System kynologiczny. Ca rater mallorquí nie jest uznany przez FCI i nigdy nie miał numeru wzorca. Jeżeli gdziekolwiek zobaczysz przy tej rasie taki numer — ktoś go wymyślił albo przepisał od kuzyna. Nie ma jej też w wykazie ras hiszpańskiego członka FCI: RSCE umieszcza ca ratera w osobnej rubryce ras „pozostałych / odtwarzanych”, więc serwisy piszące, że „RSCE uznała rasę”, po prostu się mylą.
System administracyjny. A tutaj papiery są, i to realne. Wzorzec opublikowano w dzienniku urzędowym Balearów (BOIB) 28 grudnia 2002 roku, a prowadzenie księgi rodowodowej powierzono klubowi hodowców uchwałą z 21 listopada 2002 roku. Ramą prawną jest Real Decreto 558/2001 z 25 maja 2001 roku o uznawaniu stowarzyszeń hodowców psów rasowych — tor rolniczo-administracyjny, nie kynologiczny: państwo uznaje organizację i jej księgę, a nie „rasę” w rozumieniu wystawowym.
Data uznania państwowego bywa podawana raz jako 2003, raz jako 2004 rok — to nie sprzeczność źródeł, tylko dwa etapy jednej procedury: komitet zaopiniował wniosek 22 kwietnia 2003 roku, a Orden APA/807/2004 podpisano 24 marca 2004 roku i ogłoszono w BOE 30 marca 2004. Warto zapamiętać jeden szczegół z tego dokumentu: do państwowego wykazu ca rater i szczurołap walencki trafiły tego samego dnia, tym samym pismem. Dwadzieścia lat później drogi obu ras rozeszły się całkowicie — do czego jeszcze wrócimy.
Jest też obowiązujący akt prawny, który wymienia tę rasę z nazwy. Balearska ustawa łowiecka Ley 6/2006 w art. 34 ust. 5 zobowiązuje władze do wspierania zachowania miejscowych ras myśliwskich: eivissenc, mè i rater. Dalsze przepisy (art. 35 ust. 2 i 3) regulują dni, w których wolno z raterem polować. Rasa, której nie ma w nomenklaturze FCI, ma więc za sobą regionalne prawo nakazujące jej ochronę.
Sedno, o którym prawie nikt nie pisze: klub świadomie nie wszedł pod RSCE, żeby nie oddać własnej księgi rodowodowej. Ta decyzja sama zamknęła rasie drogę do FCI, bo wnioskuje się tam przez krajową organizację członkowską. Najkrótsza formuła brzmi: papiery ten pies ma, tylko nie te z FCI.
| Element | Stan faktyczny |
|---|---|
| Numer wzorca FCI | Brak — rasa nieuznana |
| Wzorzec rasy | BOIB, 28.12.2002 (Baleary) |
| Księga rodowodowa | Klub rasy, uchwała z 21.11.2002 |
| Uznanie państwowe | Orden APA/807/2004 (BOE 30.03.2004); opinia komitetu 22.04.2003 |
| Podstawa prawna | Real Decreto 558/2001 z 25.05.2001 |
| Ochrona regionalna | Ley 6/2006 (balearska ustawa łowiecka), art. 34 ust. 5 — rasa wymieniona z nazwy |
| RSCE (członek FCI) | Poza wykazem ras uznanych; rubryka „pozostałe / odtwarzane” |
ZKwP i rodowód: co to oznacza dla kupującego w Polsce
Jedyną organizacją kynologiczną w Polsce należącą do FCI jest Związek Kynologiczny w Polsce (ZKwP) — z każdego kraju do federacji może należeć tylko jedna. Stąd wynika wszystko dalsze: rodowodem FCI można nazwać wyłącznie rodowód wystawiony przez ZKwP, i tylko psy z takim dokumentem mogą startować na wystawach pod jego patronatem.
Ponieważ ca rater nie jest rasą uznaną przez FCI, nie ma go w Polskiej Księdze Rodowodowej i nie da się dla niego uzyskać rodowodu ZKwP. To nie przeoczenie urzędnika, tylko konsekwencja konstrukcji systemu.
ZKwP ma mechanizm dla ras nieuznanych: księgę wstępną. Najlepszym przykładem jest polski spaniel myśliwski — w 2016 roku Związek dopuścił go do wystaw jako rasę nieuznaną, a od 1 stycznia 2017 roku otwarto dla niego księgę wstępną. Ta ścieżka prowadzi jednak przez patronat nad rasą rodzimą albo przez uznanie rasy przez członka FCI w kraju pochodzenia — a tego warunku majorkańczyk nie spełnia, z wyboru samego klubu. Realistyczna odpowiedź: ca rater w Polsce to pies z metryką klubu majorkańskiego, nieprzekładalną na rodowód ZKwP.
| Pytanie polskiego właściciela | Odpowiedź |
|---|---|
| Czy dostanę rodowód ZKwP? | Nie — rasa nieuznana przez FCI |
| Czy pies będzie „rasowy”? | Hodowlanie i genetycznie tak; dokumentowo poza FCI |
| Wystawa ZKwP w ringu rasy? | Nie w normalnym trybie |
| Hodowla w ramach ZKwP? | Nie |
| Jaki dokument realnie dostanę? | Metrykę / rodowód klubu z Majorki |
| Czy to pies nielegalny? | Nie — brak uznania FCI a legalność to dwie różne rzeczy |
Pseudohodowla i kupowanie kota w worku
Skoro rodowodu ZKwP nie będzie, znika najprostsze narzędzie weryfikacji — a to sytuacja, w której najłatwiej kupić kota w worku.
Samo słowo „pseudohodowla” nie ma definicji ustawowej — to termin potoczny opisujący działalność nastawioną na zysk kosztem dobrostanu zwierząt i rzetelności dokumentów. Ustawa z 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt operuje jednak konkretami. Art. 10a zakazuje rozmnażania psów i kotów w celach handlowych poza zarejestrowanymi hodowlami — wyjątkiem są hodowle zarejestrowane w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest hodowla zwierząt rasowych. Art. 10b zakazuje obrotu psami i kotami poza miejscem ich chowu lub hodowli.
Stąd praktyczna zasada: szczeniaka odbiera się tam, gdzie się urodził — nie na parkingu, nie z bagażnika i nie „na pół drogi, bo bliżej”.
Druga polska pułapka: od początku lat dwutysięcznych działa u nas kilka zarejestrowanych organizacji kynologicznych spoza struktur FCI, wystawiających własne dokumenty. Taki papier bywa łudząco podobny do rodowodu — pieczątki, numer, ładny nagłówek — ale rodowodem FCI nie jest. Przy rasie nieuznanej ta różnica jest szczególnie zdradliwa: kupujący, który usłyszy „rodowód mamy”, zwykle nie dopytuje, czyj.
O co pytać, zanim zobaczysz szczeniaka:
- Kto wystawia dokument — klub rasy z Majorki, organizacja krajowa, czy „nasza własna” hodowla?
- Czy oboje rodzice są w księdze klubu i czy można ich zobaczyć w miejscu odchowu?
- Czy hodowca pyta o cokolwiek ciebie? Ten, komu zależy, przepytuje kupującego dokładniej niż kupujący jego.
Wygląd i wzorzec rasy

To pies niewielki, ale o suchej, solidnej budowie — umięśniony, zbudowany do błyskawicznego zrywu. Głowa przypomina kształtem ścięty stożek, a znakiem rozpoznawczym są okrągłe, bursztynowe oczy oraz twarde, spiczaste uszy stojące.
Sierść jest krótka, gładka i przylegająca — i tu pada najważniejsze zdanie całego opisu: ta rasa nie ma podszerstka. Nie „ma słaby”, tylko nie ma. To nie kwestia pielęgnacji, tylko termoregulacji.
- Uszy: twarde, spiczaste, stojące.
- Oczy: okrągłe, bursztynowe — w opisach często pomijane.
- Sierść: krótka, przylegająca, bez podszerstka — bez wartości izolacyjnej.
- Umaszczenie: najpospolitsze czarne podpalane, rzadziej brązowe podpalane, występuje też tricolor.
Przy wymiarach źródła nie są zgodne i nie ma powodu tego ukrywać. Najczęściej podaje się psy 32–36 cm i suki 29–33 cm przy masie 3–5 kg, ale spotyka się też „nie przekracza 5 kg” i granicę „do 40 cm”. Rozstrzelenie jest naturalne dla rasy, której wzorzec spisano niedawno na podstawie żywej, roboczej populacji.
| Cecha | Opis wzorca |
|---|---|
| Wysokość w kłębie | Psy 32–36 cm, suki 29–33 cm (część źródeł: do 40 cm) |
| Waga | 3–5 kg (część źródeł: „nie przekracza 5 kg”) |
| Oczy | Okrągłe, bursztynowe |
| Okrywa | Krótka, gładka, bez podszerstka |
| Umaszczenie | Czarne podpalane, brązowe podpalane, tricolor |
| Długość życia | 12–15 lat |
| Kraj pochodzenia | Hiszpania (Majorka) |
| Przeznaczenie | Tępienie gryzoni, pies towarzyszący, pies alarmowy |
Ogon, którego często po prostu nie ma
Około jednej piątej szczeniąt rodzi się bez ogona lub z ogonem szczątkowym — to naturalna bezogonowość, nie efekt zabiegu.
Zamieszanie bierze się stąd, że historycznie ogony w tej rasie kopiowano powszechnie, więc dorosłe psy wyglądały jednakowo. Dziś rozróżnienie jest istotne, bo kopiowanie w Unii Europejskiej jest zakazane — w Polsce mówi o tym art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie zwierząt, zaliczający do znęcania się zabiegi zmieniające wygląd zwierzęcia w celu innym niż ratowanie zdrowia lub życia.
Praktyczny wniosek: bezogoniasty ca rater to najprawdopodobniej normalny wariant rasy, nie sygnał alarmowy — a rzetelny hodowca to potwierdzi, bo cecha jest widoczna od pierwszego dnia.
Umaszczenie nie jest kaprysem
Najpospolitsze umaszczenie to czarne podpalane, ale myśliwi na Majorce celowo wybierali psy tricolorowe i z białymi łatami: w zaroślach ciemny, szybki kształt króliczej wielkości bardzo łatwo pomylić ze zdobyczą. Biel to bezpieczeństwo psa, nie estetyka.
Ta sama logika zadziałała na południu Hiszpanii: ratonero bodeguero andaluz jest biały z czarno-podpalanymi łatami dlatego, że pracował w ciemnych piwnicach.
W polskich warunkach problem wraca w nowej postaci: ciemny czterokilogramowy pies o zmierzchu na leśnej drodze jest praktycznie niewidzialny, także dla kierowcy. Odblaskowe szelki i światełko przy obroży to nie gadżet, tylko wyposażenie podstawowe od października do marca.
Cztery rasy Majorki i jedna wymowna prawidłowość
| Rasa | Rola | Status FCI |
|---|---|---|
| Ca de bou (dog majorkański) | Duży molos obronny | FCI nr 249, ostateczne uznanie 1963 |
| Ca de bestiar (owczarek majorkański) | Pasterz i stróż | FCI nr 321, grupa 1 |
| Ca mè mallorquí | Wyżeł wyspiarski | Nieuznany przez FCI |
| Ca rater mallorquí | Szczurołap gospodarski | Nieuznany przez FCI |
Prawidłowość jest prosta i mało budująca: uznano te duże i widowiskowe. Pies, który robi wrażenie w ringu, przechodzi tę ścieżkę szybciej niż taki, który przez trzysta lat robił swoje w oborze.
I tu detal, który polskiemu czytelnikowi powinien zapalić lampkę. Polskie prawo zna dokładnie jedną rasę z Majorki — i jest to ta duża. Rozporządzenie MSWiA z 28 kwietnia 2003 roku w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne wymienia jedenaście ras, a na drugim miejscu listy figuruje pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin), czyli ca de bou. Zgodnie z art. 10 ustawy o ochronie zwierząt utrzymywanie takiego psa wymaga zezwolenia wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Ca ratera na tej liście nie ma i być nie mogło — ale zestawienie jest wymowne: z czterech majorkańskich ras polski ustawodawca zauważył jedną, tę o wadze kilkanaście razy większej.
Genetyka: wygląda jak terier, ale terierem nie jest
Przez lata powtarzano, że w ca raterze płynie krew brytyjskich terierów zawleczonych na wyspę przez żeglarzy. Brzmi sensownie — pies wygląda i pracuje jak terier. Tyle że w 2022 roku wykonano badanie genetyczne markerami mikrosatelitarnymi na 77 próbkach sierści z Majorki i pokrewieństwa z terierami nie stwierdzono.
To przypadek konwergencji: dwa niezależne procesy hodowlane w dwóch częściach Europy dostały to samo zadanie — mały, odważny pies do gryzoni w zabudowaniach — i doszły do podobnej sylwetki. Zdania „to hiszpański terier” nie należy więc powtarzać jako faktu. Potwierdzono za to bliskie pokrewieństwo z szczurołapem walenckim — z tym samym psem, z którym majorkańczyka najczęściej się myli.
| Wskaźnik (badanie 2022) | Wartość | Jak to czytać |
|---|---|---|
| Heterozygotyczność oczekiwana (He) | 0,685 | Zmienność zachowana na przyzwoitym poziomie |
| Heterozygotyczność obserwowana (Ho) | 0,655 | Blisko wartości oczekiwanej — dobry znak |
| Współczynnik FIS | 0,044 | Inbred pod kontrolą |
| Średnia liczba alleli | 6,61 | — |
| Efektywna liczba alleli | 3,58 | — |
| Zwierzęta w rejestrze | 363 | Z tego 146 założycieli — baza jest wąska |
Autorzy zwrócili uwagę na coś, co niepokoi bardziej niż same liczby: od 2011 roku systematycznie spada liczba urodzeń. Wniosek jest jednoznaczny — rasa potrzebuje programu ochronnego: nie dlatego, że jest chora, tylko dlatego, że jest mało liczna.
Ilu ich właściwie jest? Liczby, które się nie zgadzają
Nie ma jednej wiarygodnej liczby opisującej populację — źródła liczą coś innego.
| Źródło | Podawana liczba | Co właściwie liczy |
|---|---|---|
| Klub rasy | Ponad 1000 zarejestrowanych, ok. 150 szczeniąt rocznie | Wpisy do księgi klubu |
| Hiszpańskie piśmiennictwo branżowe | 2041, z szacunkiem „realnie dwa razy tyle” | Rejestracje plus oszacowanie psów niezarejestrowanych |
| Badanie genetyczne 2022 | 363 | Analizowany podzbiór rejestru |
Bezpiecznie można powiedzieć tyle: rasa nie stoi na granicy wyginięcia, ale mówimy o tysiącach, nie o dziesiątkach tysięcy psów. Poza Balearami jest autentycznie rzadka, choć klub ma przedstawicielstwa w Niemczech i we Francji. Dla polskiego zainteresowanego wniosek jest jeden: szukanie potrwa i poprowadzi przez wyspę.
Temperament i charakter majorkańskiego łowcy

Jeśli myślisz, że mały rozmiar oznacza lękliwość, ca rater szybko wyprowadzi cię z błędu. To pies z osobowością wykutą przez zadanie, w którym tchórz był bezużyteczny. W domu majorkańczyki są niezwykle czułe i zwykle wybierają sobie jedną osobę, za którą chodzą jak cień; za progiem przełącza im się tryb roboczy.
Warto zwrócić uwagę na rezerwę wobec obcych: majorkańczyk najpierw oceni sytuację. Łączy go to z innym hiszpańskim szczurołapem — szczurołapem andaluzyjskim, który też słynie z instynktu stróżującego mimo niepozornych gabarytów.
Druga rzecz do zrozumienia przed zakupem: ten pies został wyhodowany do samodzielnego podejmowania decyzji. Wypuszczano go pod podłogę i między worki, gdzie nikt nie mógł mu doradzić. Efekt: posłuszeństwo jest u niego raczej negocjacją niż odruchem. To nie przekora, tylko cecha zawodowa.
Instynkt łowiecki
Instynkt pogoni jest tu rozwinięty niezwykle mocno i uruchamia się szybciej niż komenda. Każdy mały, ruszający się obiekt — gołąb, wiewiórka, kot sąsiada — będzie potraktowany jako cel. Zaciętość majorkańczyka przypomina Patterdale Terriera, który równie nieustraszenie rzuca się w wir pracy. Właściciel musi przyjąć to jako stałą, a nie coś, co „wychowa się z wiekiem”.
Fach szczurołapa: co ten pies naprawdę robił
Rejonem działania była majorkańska zagroda: komora, stajnia, młyn, olejarnia, magazyn zboża. Psa wpuszczano pod podłogę, między worki, w szczeliny kamiennych murów. Tu leży odpowiedź, dlaczego jest tak mały: bo większy tam nie wejdzie. Gabaryty tej rasy to nie moda na małe psy, tylko wymiar otworu technologicznego.
Drugi element: szczur się broni i gryzie. Dorosły szczur wędrowny to przeciwnik, przy którym czterokilogramowy pies nie ma marginesu błędu — selekcja szła więc na odwagę, a pracować trzeba było samodzielnie, po ciemku i bez komend.
Repertuar nie kończył się na gryzoniach: ca rater używany był też do królika i zająca, polował na jeże i drozdy. Na króliku stosuje technikę zwaną po katalońsku buidar, czyli „opróżniać”: wypycha zdobycz z gęstwiny, zamiast gonić ją w otwartym polu — dokładne przeciwieństwo strategii ibizańskiego podenco, psa długiego pościgu. Uwaga dla polskiego czytelnika: część tego repertuaru jest u nas wyłącznie historyczna, bo jeż w Polsce jest objęty ochroną gatunkową.
Duet z Majorki: mały ostrzega, duży pilnuje
W majorkańskim gospodarstwie ca rater nie pracował sam. Klasyczny układ to para: ca rater plus ca de bestiar — duży owczarek pilnował, majorkański maluch meldował o każdym, kto się zbliża.
Konsekwencja dla dzisiejszego właściciela jest praktyczna: szczekanie u tej rasy jest raportem służbowym, a nie defektem wychowania. Pies nie „psuje się”, gdy oznajmia, że ktoś wysiadł z windy — wykonuje robotę, do której go wybierano.
Ten sam układ istniał w Polsce, tylko nigdy nie dostał nazwy: duży Burek przy budzie i mały kundelek, który pierwszy słyszy furtkę. Tam obie role zamieniono w rasy, u nas mówiło się po prostu „pies”.
Polski most: kot, kundel i szczurołap z Hameln
Zacznijmy od języka, bo on tu wiele zdradza. Kiedy Polak słyszy słowo „szczurołap”, nie myśli o psie. Myśli o człowieku — o zawodzie, a najczęściej o postaci z legendy o Hameln, znanej u nas jako Flecista albo właśnie Szczurołap. Ten fach ma w polskiej wyobraźni twarz człowieka z fujarką, nie pyszczek psa — i to mówi wprost, że u nas ta robota nigdy nie stała się psią specjalnością.
A robota była, i to nie mniejsza niż na Majorce. Polskie gospodarstwo — stodoła, obora, spichlerz, sąsiek, strych nad chałupą — to ten sam zestaw problemów: zboże, ciemne kąty, szpary w podmurówce i mysz szybsza od człowieka. Tyle że obsadzono to inaczej: pierwszym pracownikiem był kot, mający w gospodarstwie status roboczy, a nie ozdobny, drugim — zwyczajny kundel, Burek albo Azor, wybierany dokładnie tak samo jak na Majorce: przez to, czy się sprawdzał.
Selekcja więc była — tylko żywiołowa. Nikt nie zapisywał, po kim jest suczka, która najlepiej myszkowała pod podłogą stodoły; sam ten czasownik mamy w języku od wieków. Praca się odbywała, typ psa się powtarzał, ale w rasę to nigdy nie skrystalizowało. Na Majorce ktoś w pewnym momencie usiadł i spisał wzorzec. U nas nie usiadł nikt.
Najbliższa polska formuła brzmi tak: wyobraź sobie wiejskiego jack russella, tylko lżejszego, cieńszego w kości i głośniejszego.
Czy Polska ma własną rasę szczurołapa? Uczciwa odpowiedź
Odpowiedź brzmi: nie ma. FCI uznaje pięć polskich ras: ogara polskiego (nr 52), gończego polskiego (nr 354), charta polskiego (nr 333), polskiego owczarka nizinnego (nr 251) i owczarka podhalańskiego (nr 252). Szósta jest w drodze — polski spaniel myśliwski, dopuszczony przez ZKwP do wystaw jako nieuznany, z księgą wstępną otwartą 1 stycznia 2017 roku; do uznania przez FCI potrzebne jest ustabilizowanie cech przez co najmniej pięć pokoleń.
| Polska rasa | Wzorzec FCI | Typ pracy | Rozmiar |
|---|---|---|---|
| Ogar polski | nr 52 | Gończy, praca węchem na dystansie | Duży |
| Gończy polski | nr 354 | Gończy | Średni / duży |
| Chart polski | nr 333 | Pościg wzrokiem w otwartym polu | Bardzo duży |
| Polski owczarek nizinny | nr 251 | Zaganianie | Średni |
| Owczarek podhalański | nr 252 | Obrona stada | Bardzo duży |
| Polski spaniel myśliwski | Nieuznany; księga wstępna ZKwP od 1.01.2017 | Płochacz / aport | Średni |
Spójrz na tę tabelę jeszcze raz. Nie ma w niej ani jednego małego psa. Wszystkie polskie rasy to psy przestrzeni: pola, lasu, hali, stada. Ani jednego norowca, ani jednego, którego zadaniem byłoby wejść tam, gdzie człowiek nie sięgnie ręką.
To nie przypadek. Polska hodowla rodzima krystalizowała się wokół tego, co prestiżowe i widoczne: łowów, dworu, hali. Tępienie gryzoni w oborze było robotą codzienną — za ważną, żeby ją zaniedbać, i za pospolitą, żeby ją opisać. Majorkańczycy zrobili odwrotnie i mają rasę. My mamy tylko czasownik „myszkować”.
Kto dziś obsadza tę niszę w Polsce
Skoro własnej rasy nie wyhodowaliśmy, a potrzeba została, nisza wypełniła się psami z importu.
| Rasa | Wzorzec FCI | Pochodzenie | Rola |
|---|---|---|---|
| Jamnik | nr 148, grupa 4 | Niemcy | Norowiec; własna grupa FCI, praca pod ziemią |
| Foksterier gładko- i szorstkowłosy | Grupa 3 — teriery | Wielka Brytania | Klasyczny terier do nor i zabudowań |
| Jack russell terrier | nr 345, grupa 3, sekcja terierów małych | Wielka Brytania (rozwinięty w Australii) | Dziś najpospolitszy „mały pies roboczy” w Polsce |
| Pinczer miniaturowy („ratlerek”) | nr 185, grupa 2, sekcja 1.1 | Niemcy | Pierwotnie stajnia i spichlerz |
| Ratler praski | nr 363, grupa 9 — uznanie tymczasowe od 29.04.2019 | Czechy | Czeski szczurołap dworski |
| Ca rater mallorquí | Brak — rasa nieuznana | Hiszpania (Majorka) | Odpowiednik funkcjonalny wszystkich powyższych |
Ratler praski to historia równoległa do majorkańskiej — środkowoeuropejski, bardzo mały pies od szczurów, przez dekady poza systemem, który jednak wszedł na ścieżkę FCI przez krajowego członka federacji i doczekał się uznania tymczasowego w 2019 roku. Ca rater tej ścieżki nie ma nie dlatego, że jest gorszy, tylko dlatego, że jego klub zrezygnował z pośrednika.
I tu wraca wątek z Orden APA/807/2004. Gos rater valencià, który wszedł do państwowego wykazu tym samym pismem co majorkańczyk, doczekał się wzorca FCI nr 370 w 2022 roku, a ratonero bodeguero andaluz wzorca nr 371 w 2024 roku, jako czternasta hiszpańska rasa uznana przez FCI. Jeszcze kilka lat temu wszystkie trzy hiszpańskie szczurołapy były nieuznane. Dwa przeszły, jeden został — i nie z powodu braku wzorca ani księgi.
Szkolenie i wychowanie: podejście do osobowości

Psy te są bystre, ale potrafią być uparte, a standardowa musztra tu nie zadziała — majorkańczyk musi rozumieć, po co wykonuje komendę. Sprawdza się wzmocnienie pozytywne i nauka przez zabawę, a ze sportów agility i praca węchowa.
Trening dobiera się do typu pracy, nie do rozmiaru. Jeśli Otterhound (Wydrowiec) to duży tropiciel stworzony do pracy w wodzie i trudnym terenie, to ca rater jest lądowym sprinterem i norowcem — jego zadaniem był błyskawiczny zryw w ciasnej przestrzeni. Dlatego akcent kładzie się na samokontrolę, a nie na wydolność.
Dwa polskie przysłowia opisują tę rasę lepiej niż akapit teorii. „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” — u psa selekcjonowanego na samodzielność okno socjalizacji jest wyjątkowo ważne i krótkie. I „nie od razu Kraków zbudowano”: piętnaście minut dziennie robi więcej niż godzina raz w tygodniu.
| Typ aktywności | Częstotliwość | Uwagi |
|---|---|---|
| Spacery | 2–3 razy dziennie | Minimum 45 minut aktywnego ruchu |
| Agility / sport | 1–2 razy w tygodniu | Rozładowanie energii psychicznej |
| Gry węchowe | Codziennie w domu | Legalne ujście dla instynktu łowieckiego |
| Nauka przywołania | Krótko, codziennie, przez całe życie | Nigdy nie jest „opanowane raz na zawsze” |
| Wyciszanie szczekania | Codziennie od szczeniaka | Cel: kończyć meldunek na sygnał, nie kasować meldunku |
Instynkt pogoni w polskim mieście
Trzeba to powiedzieć wprost, choć nie jest to reklama rasy: u ca ratera odruch na drobny ruch uruchamia się szybciej, niż zdążysz wydać komendę. To nie kwestia posłuszeństwa, tylko czasu reakcji, za który tego psa przez pokolenia wybierano.
Lista wyzwalaczy w polskim mieście jest długa: gołąb na chodniku, wiewiórka w parku, kot za śmietnikiem, a nawet szeleszcząca reklamówka. Wniosek brzmi mało romantycznie: tym psem nie zarządza się przez komendę, tylko przez środowisko — szelki zamiast obroży, zwykła smycz zamiast automatycznej przy ulicy, zasada „najpierw ocena miejsca, potem odpięcie”. Przysłowie „strzeżonego Pan Bóg strzeże” pasuje tu bez ironii: jedno wyrwanie przy jezdni wystarczy raz.
Kot, chomik, królik: kwestia inżynierii, nie wychowania
Koty. Szczeniak wychowany z kociakiem — zwykle bez problemu. Dorosły ca rater, do którego wprowadzasz nowego kota — loteria o wysokiej stawce. Kluczowa jest jedna zmienna: kot, który ucieka, włącza odruch; kot, który stoi i patrzy psu w oczy, zwykle nie.
Gryzonie i drobne ptaki. Chomik, świnka morska, szynszyla, królik miniaturowy, papuga — to nie „inne zwierzę w domu”, tylko profilowa zdobycz tej rasy, i nie ma sensu udawać, że rozwiąże to trening. To zagadnienie inżynieryjne: zamykane drzwi, klatka na wysokości, klamka, której pies nie otworzy, i żelazna zasada, że gryzonia nie wypuszcza się na wybieg, gdy pies jest w tym samym pomieszczeniu. Nie „gdy pies leży spokojnie” — gdy pies jest w pomieszczeniu.
Inne psy. Tu jest zaskakująco dobrze: majorkańczyk zwykle świetnie funkcjonuje w towarzystwie innych psów, także większych. Warunek jest jeden — wczesna, spokojna socjalizacja.
Pies w polskim lesie: dwa przepisy do zapamiętania
Art. 30 ust. 1 pkt 13 ustawy o lasach stanowi wprost: w lasach zabrania się puszczania psów luzem. Nie „w rezerwatach”, nie „w sezonie”, nie „gdy są tabliczki” — w lasach. Art. 166 Kodeksu wykroczeń dodaje sankcję: kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo nagany.
Dwa niuanse zmieniają sposób myślenia o tym przepisie. Po pierwsze, chronionym dobrem jest życie zwierząt leśnych w ogóle, nie tylko zwierzyny łownej — a więc także tego, co ca ratera interesuje najbardziej. Po drugie, nie trzeba wykazać, że pies wyrządził jakąkolwiek szkodę, ani nawet że szkoda groziła. Wyjątki są trzy: psy używane do polowania, ratownicze i służbowe.
Dochodzi do tego Prawo łowieckie, którego art. 9 ust. 1 pkt 2 zakazuje — poza polowaniami i odłowami — płoszenia, chwytania, ranienia i zabijania zwierzyny. Pies idący w gęstwinę za ruchem robi dokładnie to, co przepis nazywa płoszeniem.
Dla właściciela szczurołapa to nie ciekawostka prawna, tylko jeden nawyk: na grzybach i na leśnej ścieżce ten pies jest na smyczy — dla niego samego też lepiej, bo polski las to również kleszcze, dziki i wnyki.
Czipowanie, KROPiK i obowiązki właściciela w Polsce
Dla psa, który waży cztery kilogramy i potrafi ruszyć za wiewiórką bez oglądania się za siebie, znakowanie nie jest biurokracją, tylko jedynym sposobem, żeby go odzyskać.
Do niedawna czipowanie było u nas obowiązkowe wyłącznie przy wyjazdach za granicę oraz tam, gdzie wprowadziły je programy gmin. To się zmienia: 2 czerwca 2026 roku Prezydent podpisał ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) — centralnej bazie zwierząt oznakowanych transponderem, którą poprowadzi Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, z dostępem do danych przez aplikację mObywatel. Przepisy wchodzą w życie dwa lata od ogłoszenia, a na oznakowanie zwierząt urodzonych wcześniej przewidziano okres przejściowy.
Niezależnie od tego obowiązuje już dziś art. 10a ustawy o ochronie zwierząt, zakazujący puszczania psów bez możliwości kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela. Drugi twardy obowiązek to szczepienie przeciwko wściekliźnie: od 18 marca 2026 roku reguluje je art. 44 ustawy z 21 listopada 2025 roku o zdrowiu zwierząt — psa szczepi się w terminie 30 dni od ukończenia 3. miesiąca życia, a potem nie rzadziej niż co 12 miesięcy. Przy rasie mającej z zawodu kontakt z gryzoniami tego nie trzeba tłumaczyć dwa razy.
Utrzymanie i pielęgnacja

Jedną z największych zalet rasy jest prostota obsługi. Krótka sierść nie wymaga strzyżenia, trymowania ani wizyt u groomera — wystarczy raz w tygodniu przetrzeć psa gumową rękawicą, a kąpiel jest potrzebna rzadko.
Realnym punktem uwagi są zęby. Mała szczęka oznacza ciasno ustawione zęby, a te — kamień nazębny i choroby przyzębia, najczęstszy problem zdrowotny małych ras. Szczotkowanie wprowadzone od szczeniaka jako rutyna oszczędza w przyszłości narkozy.
- Sierść: rękawica raz w tygodniu, bez groomingu.
- Zęby: szczotkowanie jako codzienny nawyk od szczeniaka.
- Pazury: kontrola co 3–4 tygodnie — przy krótkich spacerach nie ścierają się same.
- Uszy: dobrze wentylowane, ale warto zaglądać po spacerach w wysokiej trawie.
Polska zima kontra pies bez podszerstka
Majorka leży w strefie klimatu śródziemnomorskiego: łagodne, wilgotne zimy i upalne lata. Ca rater jest produktem tego klimatu w każdym calu — przylegająca okrywa, brak podszerstka, brak zapasu tłuszczu i cztery kilogramy masy przy dużej powierzchni ciała. Taki pies traci ciepło szybko i nie ma czym go odtworzyć.
Wniosek nie podlega dyskusji: trzymanie ca ratera na dworze — w budzie, w kojcu, „na podwórku, bo to przecież pies wiejski” — jest w polskich warunkach wykluczone. Nie „niewskazane”. Wykluczone. To zresztą nie tylko zdrowy rozsądek, ale i prawo: art. 9 ustawy o ochronie zwierząt wymaga warunków bytowania odpowiadających potrzebom zwierzęcia.
W praktyce polska zima z tym psem wygląda tak: ciepły kombinezon realnie zakrywający brzuch i klatkę piersiową, a nie sweterek „na zdjęcie”; wosk na łapy przeciw soli drogowej; krótkie, ale częste wyjścia. Pies, który przy mrozie trzęsie się jak osika i zawraca w stronę klatki schodowej, nie jest rozpieszczony — komunikuje fakt fizjologiczny. To także miesiące, w których wysiłek trzeba przenieść do środka: mata węchowa, szukanie przysmaków, nauka sztuczek. Przy tej rasie pogoda pod psem to nie powiedzonko, tylko plan dnia.
Jest i druga strona medalu: upał ta rasa znosi lepiej niż większość psów spotykanych w Polsce. Lipcowa fala gorąca, która wykańcza podhalańczyka czy berneńczyka, dla majorkańczyka jest znośna. Jeśli szukasz psa na polskie lato — w porządku. Jeśli na polskie podwórko przez cały rok — nie ta.
| Pora roku | Co się dzieje | Co robić |
|---|---|---|
| Zima | Brak podszerstka i mała masa = szybka utrata ciepła | Kombinezon, wosk na łapy, krótkie i częste wyjścia, aktywność w domu |
| Przedwiośnie i późna jesień | Wilgoć i wiatr męczą bardziej niż sam mróz | Odzież przeciwdeszczowa, wycieranie po powrocie |
| Lato | Rasa śródziemnomorska — upał znosi dobrze | Cień, woda, spacery rano i wieczorem; uwaga na rozgrzany asfalt |
| Cały rok | Pies mieszka w domu | Buda i kojec odpadają definitywnie |
Zdrowie i uwarunkowania genetyczne

Zacznijmy od zdania, którego nie ma w reklamowych opisach:tej rasy nikt nie przebadał systematycznie, więc lista chorób dziedzicznych dla niej nie powstała — to luka w danych, a nie dowód zdrowia. Popularne opisy zamieniają to w slogan „jedna z najzdrowszych ras”, a to nie to samo: rasa jest wytrzymała, ma jednak własne predyspozycje, które podano niżej.
Powody, żeby uważać tę rasę za mocną, są jednak realne. Ukształtował ją ostry dobór naturalny i użytkowy tryb życia; nie ma w niej przesady w budowie — ani skróconego pyska, ani karykaturalnych kątowań — a współczynnik inbredu 0,044 z badania 2022 wskazuje na kontrolowany chów. Przekłada się to na typową dla zdrowych ras drobnych długość życia rzędu 12–15 lat. W praktyce weterynaryjnej opiera się więc na ogólnych protokołach dla ras małych.
| Obszar ryzyka | Dlaczego dotyczy tej rasy | Co robić |
|---|---|---|
| Przyśrodkowe zwichnięcie rzepki | Typowe dla psów drobnych i skocznych | Ocena ortopedyczna przy przeglądach, kontrola masy |
| Zęby i zgryz | Mała szczęka, ciasne ustawienie zębów | Szczotkowanie od szczeniaka |
| Nadwaga | Doskonały apetyt przy sezonowym spadku aktywności | Ważenie co miesiąc, porcje odmierzane |
| Urazy z odwagi | Pies nie kalkuluje ryzyka: skoki, wysokości, konfrontacje | Zabezpieczone balkony i schody |
| Wychłodzenie | Brak podszerstka, mała masa | Patrz sekcja o polskiej zimie |
Choroby odzwierzęce: zawodowe ryzyko szczurołapa
Leptospiroza. Rezerwuarem są przede wszystkim szczury wędrowne i myszy polne. Co zaskakuje wielu właścicieli — do zakażenia nie trzeba kontaktu ze zwierzęciem: wystarczy woda lub wilgotna gleba zanieczyszczona ich moczem. Kałuża przy śmietniku, brzeg stawu, rozlewisko po deszczu. To choroba, przeciw której się szczepi, i przy tej rasie rozmowa o niej powinna odbyć się przy pierwszej wizycie u weterynarza, a nie przy trzeciej.
Pasożyty wewnętrzne. Zjadanie zdobyczy to najprostsza droga zakażenia tasiemcami i innymi robaczycami. Standardowy schemat odrobaczania bywa dla takiego psa za rzadki — częstotliwość warto ustalić indywidualnie, mówiąc lekarzowi wprost, co pies łapie i czy próbuje zjadać.
Kleszcze. Pies o wysokości trzydziestu kilku centymetrów porusza się dokładnie tam, gdzie czekają kleszcze, a krótka sierść ułatwia im dostęp do skóry. W Polsce sezon kleszczowy jest dziś realnie długi, więc ochrona powinna być całoroczna, a nie „od maja do września”.
Wtórne zatrucie trutką: akapit, którego nie wolno pominąć
Jeśli miałbyś zapamiętać z tego tekstu jedną rzecz praktyczną, niech to będzie ta. Trutki na gryzonie to najczęściej antykoagulanty — substancje blokujące krzepnięcie krwi. Pies, który zje otrutego szczura, może zatruć się wtórnie, bez kontaktu z samą trutką. I tu jest cała pułapka: objawy pojawiają się z opóźnieniem, nawet po kilku dniach — pies, który zjadł gryzonia w poniedziałek, w środę bywa całkowicie normalny, a dopiero w czwartek robi się apatyczny.
W Polsce sytuacja nie jest egzotyczna, bo trutka pojawia się u nas planowo: rada gminy określa w regulaminie utrzymania czystości i porządku obszary podlegające obowiązkowej deratyzacji oraz terminy jej przeprowadzania. Są więc okresy, w których w piwnicach i przy śmietnikach rozkładane są preparaty — i właśnie wtedy szczur bywa wolniejszy, czyli najbardziej kuszący dla naszego psa.
Sygnały ostrzegawcze: apatia, blade dziąsła, krwawienie z nosa lub dziąseł, krew w moczu lub kale, kaszel, duszność, siniaki na skórze brzucha. Odtrutką jest witamina K1, a terapia bywa długa — decyduje lekarz weterynarii.
Zasada praktyczna: jeśli podejrzewasz, że pies zjadł gryzonia w rejonie deratyzacji, jedziesz do weterynarza od razu, a nie „jak coś się zacznie dziać” — i zabierasz opakowanie albo nazwę substancji czynnej. Lepiej zapobiegać niż leczyć ma tu bardzo dosłowne znaczenie.
Żywienie: jak nie przekarmić atlety

Majorkańczyki mają doskonały apetyt — przysłowie o apetycie rosnącym w miarę jedzenia sprawdza się tu aż nazbyt dobrze. Ich metabolizm pracuje szybko, ale przy spadku ruchu (zimą albo na starość) potrafią przybrać na wadze zaskakująco szybko, a nadwaga u psa o tak drobnym kośćcu obciąża kończyny, stawy kolanowe i serce.
Zaleca się karmy dla małych ras o wysokiej aktywności, podawane w odmierzonych porcjach — u psa czterokilogramowego różnica między porcją odmierzoną a nasypaną „na oko” to w skali miesiąca poważna nadwyżka. Dieta domowa powinna być ułożona przez specjalistę, z mięsem dobrej jakości jako zasadniczą częścią.
| Zasada | Uzasadnienie |
|---|---|
| Porcje odmierzane, nie „na oko” | Przy 4 kg masy ciała mały błąd to duży procent |
| Ważenie psa raz w miesiącu | Sylwetka pod krótką sierścią maskuje przyrost |
| Przysmaki wliczane do dziennej racji | Trening tej rasy opiera się na jedzeniu |
| Zimą korekta w dół | Krótsze spacery = mniejszy wydatek energii |
Mieszkanie, dom, ogród: co trzeba przygotować
Ca rater świetnie mieszka w bloku — pod dwoma warunkami.
Hałas. Szczekanie jest cechą wyselekcjonowaną, a nie usterką. Da się je uporządkować — nauczyć psa, że meldunek ma trzy szczeknięcia, a nie trzy minuty — ale nie da się go usunąć. W budynku o cienkich ścianach potraktuj to jako realne ryzyko, a nie drobiazg do rozwiązania później.
Ogrodzenie. Jeśli masz ogród, przyjmij z góry, że ogrodzenie „na oko” nie działa — to pies, którego zawodową kompetencją jest znajdowanie szpar i kopanie. Sprawdza się przejście wzdłuż całego płotu z myślą „gdzie tu jest luka wielkości mojego przedramienia”, podmurówka albo siatka zakopana w gruncie i furtka na klamkę, której pies nie ruszy nosem.
Do tego drobiazgi: zabezpieczone balkony i okna, zamykane schowki z chemią i jedno stałe, ciepłe miejsce do spania z dala od przeciągu.
Dla kogo ta rasa jest, a dla kogo zdecydowanie nie
| Sprawdzi się u kogoś, kto… | Nie sprawdzi się u kogoś, kto… |
|---|---|
| Lubi małego psa o dużym charakterze | Szuka cichego kanapowca do towarzystwa przy telewizorze |
| Jest gotów na codzienną pracę węchową | Liczy, że pies „wychodzi się” sam w ogrodzie |
| Akceptuje szczekanie jako cechę rasy | Mieszka w bardzo cichym bloku i nie może pozwolić sobie na alarmy |
| Trzyma psa w domu przez cały rok | Planuje psa „na podwórko”, do budy lub kojca |
| Nie ma w domu gryzoni ani drobnych ptaków | Ma chomika lub papugę i liczy na wychowanie psa |
| Rozumie, że nie dostanie rodowodu ZKwP | Zależy mu na wystawach FCI i hodowli w strukturach ZKwP |
| Ma cierpliwość, żeby szukać psa przez wyspę | Chce szczeniaka „na już” |
Szczeniak z Hiszpanii do Polski: co mówią przepisy
Realnie jedyna droga do tej rasy wiedzie przez Baleary. Dobra wiadomość: to przemieszczanie wewnątrz Unii Europejskiej, regulowane rozporządzeniem (UE) nr 576/2013, a nie import spoza niej.
Wymagane są trzy rzeczy. Transponder zgodny z normą ISO 11784 (HDX lub FDX-B), odczytywalny czytnikiem ISO 11785. Szczepienie przeciwko wściekliźnie: pies musi mieć w dniu szczepienia ukończone co najmniej 12 tygodni, a od szczepienia pierwotnego trzeba odczekać 21 dni. Wreszcie paszport dla zwierzęcia domowego. Kolejność ma znaczenie: czip musi być wszczepiony przed szczepieniem.
I punkt, który zaskakuje najczęściej: prawo unijne dopuszcza pewne odstępstwa dla zwierząt młodych, jeszcze niezaszczepionych, ale Polska tego odstępstwa nie stosuje. Główny Inspektorat Weterynarii ujmuje to wprost — polskie przepisy nie zezwalają na wwóz na terytorium Polski młodych psów, kotów i fretek bez ważnego szczepienia przeciwko wściekliźnie.
Wniosek jest arytmetyczny: najmłodszy ca rater, który legalnie przekroczy polską granicę, ma około piętnastu tygodni — 12 tygodni do szczepienia plus 21 dni karencji. Jeśli ktoś proponuje ośmiotygodniowego szczeniaka „dowiezionego pod dom”, to nie okazja, tylko dwa naruszenia naraz: unijne i polskiego art. 10b. I przypomnienie: dokumenty, które przyjadą z psem, będą papierami klubu majorkańskiego, a nie rodowodem FCI.
Wady i zalety rasy

| Zalety (+) | Wady (−) |
|---|---|
| Kompaktowość: idealny do mieszkania i podróży. | Hałaśliwość: meldunek to jego zawodowy odruch. |
| Krzepa: brak przesady w budowie, kontrolowany chów. | Brak listy chorób: „nie opisano” to nie to samo co „nie ma”. |
| Czujność: uprzedzi o gościu przed dzwonkiem do drzwi. | Zmarzluch: bez podszerstka — buda i kojec odpadają. |
| Łatwa pielęgnacja: sierść nie wymaga wysiłku. | Instynkt łowiecki: ruszy za zdobyczą szybciej, niż zawołasz. |
| Przywiązanie: chodzi za swoim człowiekiem jak cień. | Brak rodowodu ZKwP: zamknięta droga na wystawy FCI. |
| Odporność na upał: polskie lato znosi lepiej niż większość ras. | Dostępność: rasa rzadka, szukanie prowadzi za granicę. |
Ciekawostki o rasie
- Na Majorce rasa jest do dziś używana zgodnie z przeznaczeniem w gospodarstwach i do polowań na króliki.
- Około jednej piątej szczeniąt rodzi się bez ogona lub z ogonem szczątkowym — to cecha wrodzona.
- Klub rasy powstał w 1990 roku, a status stowarzyszenia hodowców uzyskał w 2002 roku; przeglądy hodowlane odbywają się w maju i w październiku.
- Wystawa monograficzna odbywa się w pierwszą niedzielę grudnia w Montuïri.
- Klub ma ośrodki także w Niemczech i we Francji — poza Hiszpanią to główne skupiska rasy.
- Badanie z 2022 roku obaliło popularną tezę o pokrewieństwie z brytyjskimi terierami.
- Myśliwi woleli psy tricolorowe i biało umaszczone — żeby w zaroślach nie pomylić psa z królikiem.
- Rasa nie ma typowego „psiego” zapachu.
- Ca rater bywa uznawany za element dziedzictwa kulturowego Balearów.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Czy ca rater mallorquí dostanie w Polsce rodowód ZKwP?
Nie. ZKwP jest jedyną polską organizacją należącą do FCI i wystawia rodowody wyłącznie dla ras przez FCI uznanych, a ca ratera w Polskiej Księdze Rodowodowej nie ma. Pies przyjedzie z metryką klubu majorkańskiego — nieprzekładalną na rodowód FCI. Z legalnością posiadania psa nie ma to nic wspólnego.
Czy mogę sprowadzić szczeniaka z Hiszpanii i jakie dokumenty są potrzebne?
Tak — to przemieszczanie wewnątrz UE według rozporządzenia (UE) nr 576/2013: czip zgodny z ISO 11784, szczepienie przeciw wściekliźnie po ukończeniu 12 tygodni, 21 dni karencji i unijny paszport. Uwaga: Polska nie stosuje unijnego odstępstwa dla zwierząt młodych, więc najmłodszy szczeniak, jaki legalnie wjedzie do kraju, ma około 15 tygodni.
Jak ten pies zniesie polską zimę? Czy może mieszkać na dworze?
Nie może, i to bez wyjątków. Krótka okrywa bez podszerstka, brak zapasu tłuszczu i cztery kilogramy masy oznaczają bardzo szybką utratę ciepła — buda i kojec są w polskim klimacie wykluczone, także w świetle art. 9 ustawy o ochronie zwierząt. Zimą: kombinezon, wosk na łapy, krótsze i częstsze wyjścia. Upał ta rasa znosi za to bardzo dobrze.
Czy ca rater jest na polskiej liście ras uznawanych za agresywne?
Nie ma go tam i być nie mogło. Rozporządzenie MSWiA z 28 kwietnia 2003 roku wymienia jedenaście ras, a wśród nich „psa z Majorki (Perro de Presa Mallorquin)”, czyli ca de bou — znacznie większego ziomka ca ratera z tej samej wyspy; jego utrzymywanie wymaga zezwolenia wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Dla ca ratera zezwolenie nie jest potrzebne.
Czy można go puszczać luzem w lesie albo w parku?
W lesie nie, i nie jest to kwestia uznaniowa. Art. 30 ust. 1 pkt 13 ustawy o lasach zakazuje puszczania psów luzem, a art. 166 Kodeksu wykroczeń przewiduje karę grzywny albo nagany; nie trzeba nawet wykazywać, że pies coś spłoszył. Wyjątki dotyczą psów myśliwskich, ratowniczych i służbowych. W parkach decydują regulaminy lokalne.
Czy ta rasa nadaje się dla rodziny z dziećmi?
Tak, ale z zastrzeżeniami. Majorkańczyki uwielbiają zabawę i są przywiązane do rodziny, natomiast nie tolerują szarpania. Przy dzieciach poniżej sześciu lat konieczny jest stały nadzór — raczej dla dobra psa niż dziecka.
Czy dogadują się z kotami?
Jeśli szczeniak dorasta z kociakiem, zwykle zostają przyjaciółmi na całe życie. Wprowadzanie dorosłego kota do domu z dorosłym ca raterem to loteria: decyduje odruch, nie sympatia — kot, który ucieka, włącza instynkt pogoni. Chomiki, szynszyle i papugi to dla tej rasy zdobycz profilowa i rozwiązaniem jest inżynieria, a nie wychowanie.
Jak często szczekają?
Często — i trzeba to przyjąć jako cechę rasy, a nie usterkę. Ca rater pracował w parze z dużym psem pasterskim jako ten, który melduje o zbliżającym się człowieku, więc szczekanie było u niego selekcjonowane. Da się nauczyć psa kończyć meldunek na sygnał, ale nie da się go usunąć.
Czy ca rater to terier?
Wygląda i pracuje jak terier, ale badanie genetyczne z 2022 roku pokrewieństwa z terierami nie potwierdziło. To przykład konwergencji: podobne zadanie dało podobną sylwetkę w dwóch miejscach Europy. Potwierdzono za to bliskie pokrewieństwo ze szczurołapem walenckim.
Wideo o rasie
- Kompaktowy, dobry do mieszkania
- Oddany i czuły wobec rodziny
- Zwinny, niestrudzony szczurołap
- Czujny stróż-„dzwonek”
- Nerwowy, pobudliwy temperament
- Skłonny do szczekania
- Silny instynkt łowiecki (szczury, małe zwierzęta)
- Rzadki poza Balearami
| Ratonero bodeguero andaluz | Ratlerek praski | Jack russell terrier | |
|---|---|---|---|
| Wzrost | 35–43 cm | 20–23 cm | 25–30 cm |
| Energia | 4 | 3.5 | 4.5 |
| Mieszkanie | 3.5 | 4.5 | 3.5 |
| Początkujący | 3.5 | 3.5 | 3 |
Czy ca rater mallorquí dostanie w Polsce rodowód ZKwP?
Czy mogę sprowadzić szczeniaka z Hiszpanii i jakie dokumenty są potrzebne?
Jak ten pies zniesie polską zimę? Czy może mieszkać na dworze?
Czy ca rater jest na polskiej liście ras uznawanych za agresywne?
Czy można go puszczać luzem w lesie albo w parku?
Czy ta rasa nadaje się dla rodziny z dziećmi?
Czy dogadują się z kotami i innymi zwierzętami?
Jak często szczekają?
Czy ca rater to terier?
Balearski typ aborygeński (Club del Ca Rater Mallorquí)
Do mieszkania · Dla dzieci · Dla początkujących · Aktywne · Najmądrzejsze · Hipoalergiczne · Wszystkie rankingi →
